Rewitalizacja? Komu to potrzebne i dlaczego?

Planowanie rewitalizacji terenów zdegradowanych, oprócz oczywistych korzyści estetycznych i ekonomicznych, powinno dodatkowo uwzględniać jeszcze jeden istotny aspekt – wpływ takiego przedsięwzięcia na społeczeństwo.

Ustawa o rewitalizacji z dnia 9 października 2015 r. mówi wyraźnie o partycypacji społecznej, bez której podejmowanie jakichkolwiek decyzji dotyczących losów miasta i jego rozwoju traci całkowicie sens. To na społeczeństwie odbijają się wszelkie decyzje włodarzy i pomysły inwestorów. Pominięcie zdania oraz potrzeb mieszkańców mija się zupełnie z założeniami idei rewitalizacji i zdecydowanie obniża szansę jej powodzenia.

Wyobraźmy sobie miasto, w którym doszło do zamknięcia głównego ośrodka dającego zatrudnienie mieszkańcom. Bardzo prosty scenariusz – brak pracy i wzrost poziomu bezrobocia. Gdy dodamy do tego trudny rynek pracy i znaczący procent ludzi o niskim lub niepełnym wykształceniu, a także brak pomocy ze strony władz, które pozostawiają ludność samą sobie, oraz narastające problemy wśród mieszkańców dzielnicy (problemy finansowe, ucieczka w używki, wzrost przestępczości), to mamy gotowy przepis na degradację społeczną.

Załóżmy, że owym miejscem dającym zatrudnienie była kopalnia odkrywkowa. Załóżmy też, że po paru latach pojawia się inwestor lub władzę w mieście obejmują rozsądni ludzie. A najlepiej, jeśli oba czynniki współgrają ze sobą w tym samym czasie.

Co następuje? Pojawia się pomysł. Mało tego – pojawiają się również pieniądze. Inwestor chce przekształcić dziurę w ziemi w park rozrywkowo-edukacyjny. Widzi potencjał, widzi go również miasto. Nowa wizytówka może w perspektywie pociągnąć za sobą rozwój dzielnicy i samej gminy. Przyznano dotację, a wraz z nią pojawiają się prywatni sponsorzy, którzy widzą głębszy sens w całej inwestycji. Dochodzi do spotkań z mieszkańcami, pojawiają się kolejne pomysły i środki na ich realizację. Wizja poprawy jakości życia w zdegradowanej dzielnicy oraz statusu społecznego części mieszkańców staje się pomału rzeczywistością. Historia jak z bajki, prawda?

Takie zdarzenia mają miejsce na świecie, w tym i w Polsce. Ta przedstawiona tutaj jest nieco wyidealizowana (pominięto rewitalizacyjne przeszkody, o których będzie mowa w kolejnym odcinku), chodzi tu jednak o przedstawienie pewnych mechanizmów społecznych i tego, jak dzięki procesowi rewitalizacji, a przede wszystkim mądrym decyzjom władz gminy, dobrym chęciom i perspektywicznemu myśleniu (w uproszczeniu: odpowiedni ludzie na odpowiednich stanowiskach) można pomóc potrzebującym, sobie i dać szansę na lepszą przyszłość.

Podsumowując, rewitalizacja miejsc po dawnej działalności przemysłowej przynosi szereg korzyści w aspekcie społecznym i bardzo często nieodłącznym mu wymiarze ekonomicznym: 
  • ożywienie społeczno-gospodarcze regionu,
  • wzmocnienie oferty turystyczno-rekreacyjnej gminy i regionu,
  • zwiększenie potencjału inwestycyjnego,
  • rozbudowa lokalnej gospodarki,
  • nowe miejsca pracy, 
  • ożywienie turystyki oraz handlu,
  • poprawa stanu środowiska naturalnego,
  • uwrażliwienie społeczności na piękno przyrody ożywionej i nieożywionej,
  • zmniejszenie poziomu przestępczości,
  • wzrost społecznej aktywności mieszkańców,
  • umocnienie więzi społecznych pomiędzy mieszkańcami,
  • wyższa jakość życia mieszkańców,
  • ożywienie kulturalne,
  • realizacja założeń zrównoważonego rozwoju. 

Rewitalizacja to proces niewątpliwe pozytywny. Można dopatrzyć się kilku nieznacznych minusów, które wynikają w większości ze wzrostu atrakcyjności dzielnicy, w której jest zlokalizowany obiekt zrewitalizowany:
  • możliwy wzrost opłat mieszkalnych sąsiedztwie obiektu,
  • ruch turystyczny powodujący zwiększony ruch samochodowy oraz hałas,  
  • spory między władzą i mieszkańcami. 

Powyższa lista korzyści i zalet to idealny argument przemawiający za koniecznością przeprowadzania rewitalizacji. Należy pamiętać, że zagadnienie to jest bardzo szerokie i każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Proces naprawiania i nadawania nowych funkcji terenom zdegradowanym wymaga rozsądnego podejścia, dogłębnej analizy wszystkich czynników i przede wszystkim dwóch najistotniejszych rzeczy: chęci dialogu i zrozumienia, zarówno ze strony władz jak i społeczeństwa.

Dawid Dubiel

Asystent specjalisty ds. środowiska Wyślij wiadomość